CITY TRAIL z Nationale-Nederlanden …

Niby w mieście, ale w naturze! B…

4. Cross Bielański

10 km biegu sztafetowego? To możli…

Ważne zwycięstwo Mai Włoszczowskiej…

Maja Włoszczowska nie miała sobie …

Europejski sukces olsztyńskich żegl…

Dwa złote i jeden srebrny medal dl…

Olsztyn: Kwesta na zabytkowe nakrop…

Tradycyjnie już podczas dnia Wszys…

«
»

Wywiad z Kabaretem Chyba

Przed występem w Łosicach udało nam się porozmawiać z Kabaretem Chyba. O tym jakie mają plany na najbliższą przyszłość możecie przeczytać w wywiadzie, którego udzielił Kabaret Chyba dla naszego portalu wo24.pl

 

Skąd nazwa waszego kabaretu?
Pierwszy raz ktoś zadaje nam to pytanie. Nazwę wymyślił Seweryn, były członek zespołu. Dlaczego Chyba? Jest to wyjście naprzeciw konferansjerom, którzy mogą zbudować sobie wtedy ciekawy wstęp, wykorzystując naszą nazwę.  Oczywiście tego nie robią, ale trudno, to nie nasza wina. Staraliśmy się.

Funkcjonujecie od 2007 roku…

Tak, w 2007 roku mieliśmy pierwsze próby. Pierwszy raz, dla publiczności większej niż pięć osób, wystąpiliśmy w lutym 2008 roku. Były to eliminacje do PAKI we Wrocławiu. To był pierwszy raz, kiedy zagraliśmy ponad pół godziny, z mikrofonami i ludzie się śmiali. My z występu byliśmy bardzo dumni, ale niestety nie przeszliśmy dalej. Nie poznali się na nas.*(śmiech)*

Potem był 2009 rok i półfinały PAKI, a  już w 2010 roku wygraliście ten festiwal…

Rok po debiucie dostaliśmy się do półfinałów PAKI. Jak się potem okazało, pojechaliśmy tam po naukę – do finału nie weszliśmy, ale dostaliśmy wiele cennych i konkretnych uwag. Nauka nie poszła w las, bo rok później zdobyliśmy pierwszą nagrodę.

To jakie plany w takim razie na 2011 rok?

Generalnie marzą się nam wakacje A jeśli chodzi o kabaret? Jakbyśmy wygrali Grand Prix PAKI to byśmy wyjechali na wakacje. Więc taki jest cel. Na razie jednak jedziemy na za miesiąc na Półfinały do Rotundy. Będziemy tam walczyć o finał, więc trudno określić, co będzie dalej. Może być tak, że w półfinałach odpadniemy i o Grand Prix nawet nie powalczymy. Ale to bardzo czarne barwy. Patrzymy na nowy materiał z optymizmem. Wiemy na pewno, że nie jesteśmy już anonimowym kabaretem, tak jak rok temu i  wymagania wobec nas rosną. I musimy im sprostać. Nie jest to łatwe zadanie, ale wierzymy, że się uda.

Jaki program prezentujecie obecnie?

W tej chwili ogrywamy nowy program. Właśnie dzisiaj będziemy pokazywać
premierowe numery, grane dotąd zaledwie kilka razy. Zagramy np. skecz, którą
napisaliśmy wczoraj. Program jeszcze nie ma tytułu, ale dotyka tematyki
społecznej, tego co nas otacza.

Przewidujecie jakieś skecze z udziałem publiczności ?

Raczej nie, mieliśmy już taki skecz, w którym publiczność mocno nam pomagała. Może kiedyś znów coś takiego wyniknie, ale na razie staramy się skupiać się na sobie *(śmiech)*. Chcemy zbudować interakcje z publicznością w zapowiedziach do skeczów. Mamy pewien pomysł, ale nie będziemy go na razie zdradzać. Chcemy włączyć do tego wszystkiego publiczność. Wtedy jest zawsze świadomość, że się coś współtworzy i jest się częściowo za to odpowiedzialnym. A my, w razie czego mamy, na kogo zwalić winę  (śmiech)

Rozmawiała Paulina Jakimiuk – wo24.pl

źródło: własne

2011-03-09 08:57:25 2011-03-09 08:55:58 show_title= link_titles= show_intro= show_section= link_section= show_category= link_cate