Aleksandra Grysz została Miss Warmi…

W sobotę (9 grudnia 2017) w Hotelu …

Oszczędzanie się opłaca!

Narodowy Bank Polski Oddział Okręgo…

75. Rajd Polski rundą Mistrzostw Eu…

Światowa Rada Sportów Motorowych FI…

Szer. Sandra KRUK Wicemistrzyni Świ…

Walka na ringu czy służba wojskowa?…

Moda: świąteczna kolekcja MOHITO Li…

Projektanci MOHITO przygotowali kol…

«
»

W rock’n’rollowym rytmie do ślubu

Rok 2011. Szum w mediach. Przygotowania ruszyły pełną parą. Kate odliczała dni do ceremonii. Modowy świat też liczył, ale dni do ujrzenia jej ślubnej kreacji. Pewne było tylko jedno: będzie wyglądała olśniewająco.

 

Tak też było. A mowa tu o supermodelce Kate Moss. Jej ślub wzbudzał wiele emocji. Portale plotkarskie przekrzykiwały się podając coraz to bardziej zdumiewające informacje. Temat okazał się na tyle chwytliwy, że sam magazyn Vogue zdawał relację online z dnia ślubu. W końcu Moss to ikona stylu, a jej nazwisko w mediach rozbrzmiewa niemalże każdego dnia.

Jednak to nie ślub był jednak największym wydarzeniem tego roku, a fakt w sukni czyjego projektu Moss pojawi się na ślubnym kobiercu. Wybrankiem supermodelki był Jamie Hince, gitarzysta rock’n’rollowego zespołu The Kills. Fani pary wiedzieli, że ceremonia będzie w klimacie bliskim Hince’owi.

Suknia pozostawała jednak wciąż enigmatyczną zagadką. Dopiero o 19:20 włoski Vogue podaje informację. To John Galliano, zaprojektował dla Moss – brytyjski projektant, którego moda jest kunsztowną krainą historycznych krojów i artystycznych wizji. Dobrze wiedział jak połączyć rock’n’rollowy styl pary z idealną sylwetką modelki tak, aby wyszło zabójczo piękne, zmysłowo i charyzmatycznie. Utrzymana w ciepłej, kremowej tonacji suknie z niewielkim trenem delikatnie muskała ciało modelki.

Przyozdobiona kryształkami, pozornie niedbale rozrzuconymi na całej długości. Dół wyhaftowany szafranowymi ornamentami. Na pozornie niedbale ułożonych włosach, których fale mieniły się w słonecznych promieniach, delikatny welon. Czy sukienka zaskoczyła? Nikt nie spodziewał się ani tak minimalistycznego podejścia, ani tak romantycznej wizji i spójności z rock’n’rollową duszą Hince’a, ani tak eterycznego projektu Galliano. I choć małżeństwo nie przetrwało próby czasu, suknia przeszła do historii.

Agata Wojtkiewicz w najnowszej kolekcji ,,4 A.M. Lovers” proponuje suknie ślubne mocno rock’n’rollowe, kobiece, acz w minimalistycznym stylu. To moda dla panien młodych, które są nowoczesne, świadome swojej sensualności i przywiązują uwagę do ekskluzywnych tkanin.

 

źródło: inf prasowa – Dagmara Tarka
foto: mat. przesłane do naszej redakcji

Tagi