Olsztyn: NOWOCZESNOŚĆ NA WARMII AD …

21 listopada 2017, o godzinie 17.00…

Olsztyn: WSPOMNIENIE TADEUSZA NALEP…

10 lat temu odszedł Tadeusz Nalepa,…

Rzeszów: Tak studenci WSPiA bawili …

„My koty łaciate przysięgamy na mam…

XVI Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu M…

Tej zimy również nie wystraszą się …

Olsztyn: „Słowo o przyszłości. Dzie…

Jaka jest przyszłość człowieka? Czy…

«
»

Strękowa Góra – Obrona Wizny

Strękowa Góra – wieś w Polsce położona w województwie podlaskim, w powiecie białostockim, w gminie Zawady.

W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa łomżyńskiego. Na terenie tej małej wsi działają 3 stowarzyszenia, Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Strękowa Góra, Stowarzyszenie Alternatywnych Sportów Rekreacji i Turystyki „Integra” oraz Lokalna Organizacja Turystyczna „Brama na Bagna”, Lokalna Grupa Działania „Brama na Bagna”, Lokalna Organizacja Grantowa „Brama na Bagna”.
Obrona Wizny rozegrała się w dniach 7-10 września 1939 roku w rejonie Wizny na północny wschód od Łomży. Bitwa ta, określana mianem Polskich Termopil[3], pomimo poważnej dysproporcji pomiędzy siłami polskich obrońców pod dowództwem kapitana KOPu Władysława Raginisa a siłami niemieckimi gen. Heinza Guderiana stała się jednym z najbardziej bohaterskich, lecz i najmniej znanych epizodów II wojny światowe.

7 września pod Wiznę podeszły oddziały rozpoznawcze 10 DPanc z gen. von Falkenhorsta, które rozbiły pluton konnych zwiadowców. 8 września na przedpolu Giełczyna rozpoczęły działania zaczepne pododdziały brygady fortecznej „Lőtzen”.

Gen. Guderian, twórca doktryny blitzkriegu, nie był zadowolony z postępów GA Północ i obawiał się, że polskie siły wycofają się spod Warszawy i po przegrupowaniu za Bugiem będą zdolne do dalszego oporu. Zaproponował on, aby XIX Korpus uderzył przez Wiznę w kierunku Brześcia i jeszcze tego samego dnia korpus ten, składający się z dywizji pancernej i 2 dywizji zmechanizowanych, ruszył w kierunki Wizny.

9 września wojska Guderiana dotarły do pozycji zajmowanych przez 10 Dywizję Pancerną i osobiście przekonał się, że niemieckie raporty o przełamaniu obrony są nieprawdziwe. Niemiecka piechota przeprawiła się przez rzekę, ale nie dotarła do betonowych polskich umocnień. Pomimo całodziennego ostrzału artyleryjskiego i działań niemieckiego lotnictwa dzień wcześniej oddziały 10 DPanc nie były w stanie posunąć się do przodu.

Przed południem na polskie pozycje ruszyła niemiecka piechota wspierana przez czołgi, po uprzednim dwugodzinnym przygotowaniu artyleryjskim. Ze schronów pozbawionych wentylacji nie można było strzelać na skutek dymu, więc broń wyniesiono do okopów. Przy jednym z polskich dział zginął porucznik Stanisław Brykalski, który wraz z kpt. Raginisem jeszcze przed walką złożyli przysięgę, że nie oddadzą żywi swoich pozycji. Polacy odpierali kolejne fale niemieckiego natarcia, lecz już wkrótce Guderian zauważył niedostatki polskiej obrony przeciwpancernej – do 2 karabinów przeciwpancernych Ur Polacy mieli jedynie 20 sztuk amunicji. Pomimo tego polskim obrońcom udało się zniszczyć kilkanaście czołgów.

Po południu 9 września Guderian zmienił taktykę – teraz czołgi podjeżdżały pod poszczególne bunkry przecinając komunikację pomiędzy polskimi punktami oporu, a następnie izolowane schrony okrążała i zdobywała piechota. Około godziny 18 pozbawiony broni maszynowej i wentylacji, schron Kurpiki poddał kapitan Wacław Szmidt. Niemcy zajmowali kolejne umocnienia, lecz do zmroku nie udało im się zająć wszystkich.

O świcie 10 września do ataku ruszyli ponownie Niemcy i ostatni padł schron kpt. Raginisa na Górze Strękowej. W trakcie walki przy polskim schronie pojawił się niemiecki parlamentariusz stawiając Raginisowi ultimatum, że albo bunkier się podda, albo polscy jeńcy wzięci w czasie bitwy zostaną rozstrzelani. Wobec faktu, że większość obrońców była w różnym stopniu ranna, a amunicja była na wyczerpaniu, po godzinie namysłu Raginis rozkazał swoim żołnierzom opuścić schron, a sam rozerwał się granatem.

źródło: pl.wikipedia.org   /    własne

Tagi