Jubileuszowy spektakl pt. "Mumio ta…

"Mumio taki miks", czyli jubileuszo…

IV Inwazja Morsujących Mikołajów

Zapraszamy na IV Inwazję Morsującyc…

Olsztyn: NOWOCZESNOŚĆ NA WARMII AD …

21 listopada 2017, o godzinie 17.00…

Olsztyn: WSPOMNIENIE TADEUSZA NALEP…

10 lat temu odszedł Tadeusz Nalepa,…

Rzeszów: Tak studenci WSPiA bawili …

„My koty łaciate przysięgamy na mam…

«
»

Huta Szkła Artystycznego w Olsztynku – zdjęcia

Już przed wjazdem do Olsztynka, jadąc od Olsztyna po lewej stronie znajduje się niewielka i rzadko dziś spotykana Huta Szkła Artystycznego.

 

Dlaczego rzadko? No właściwie  nikt nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć.
Prawdopodobnie dzisiejszy, skomercjalizowany świat wyklucza z rynku wszystko co oparte jest wyłącznie na pracy rąk, bez żadnych maszyn.
A jednak pięć lat temu znalazł się „zapaleniec” – prawdziwie artystyczna dusza – Taras Krynicki, który przyjechał tu z Lwowa. Pomagają mu: Pan Zenon, Tadeusz i Hieronim, którzy są odpowiedzialni za wstępny proces produkcji – przygotowują surowiec do obróbki, Pan Tadeusz, który odpowiada za prawidłowa pracę pieca, Pani Bronisława która sprawdza jakoś produktów i pakuje wyroby do wysyłki, a sam właściciel? – „Dmuchaniem szkła zajmuję się w zasadzie od dziecka, a jest to u nas tradycja rodzinna” opowiada pan Taras, „przyjechałem do Polski za chlebem i trafiłem do małej huty szkła tu w Olsztynku,  gdzie produkowano szklanki do herbaty i spodki. Gdy huta upadała pojawiła się szansa na usamodzielnienie się – pomysł się powiódł i dziś jestem właścicielem firmy”. Ciekawostką jest – kontynuuje pan Taras, że wszystkie produkty powstają ze szkła odpadowego, bez użycia piasku kwarcowego i wielu chemicznych dodatków, kupujemy stłuczkę szklaną szkła białego – sortujemy celem pozbycia się części metalowych – dodatki metalu powodują barwienie szkła na zielono, a nas interesuje wyłącznie szkło bezbarwne. Produkujemy oczywiście wyroby kolorowe, ale stosujemy tylko te barwniki, które w temperaturze 1100° C, spalają się i nie barwią w ten sposób powtórnie wykorzystywanego szkła. Pracujemy w sposób prawdziwie ekologiczny – wykorzystujemy odpady i nie produkujemy odpadów. Każdy odpadowy kawałek szkła trafia ponownie do pieca”.
Do wytopu szkła jest używany piec szamotowy z utrzymywaną ciągle temperaturą
ok. 1400 st. Celsjusza. I pomimo, że produkcja kończy się o godz. 14, piec utrzymywany jest w ruchu ciągłym, ponieważ uruchomienie go w celu osiągnięcia tak wysokiej temperatury trwa 10 dni.

 

My towarzyszyliśmy w powstawaniu oryginalnych kielichów do piwa, ptaszków, które cieszą oko, aniołków-świeczników i szklanych kwiatów. Na zakończenie naszej wizyty, chętni mogli sami „wydmuchać” sobie produkt szklany na pamiątkę i wtedy dopiero okazało się, że nie jest to takie proste, jakby się wydawało. Pan Taras za pomocą specjalnych, ale bardzo prostych narzędzi i artystycznej wyobraźni, nadaje ostateczny kształt swoim „cudeńkom”. Ma w swoim asortymencie ok. 60 wzorów, które można obejrzeć na stronie internetowej.
Za pomysł, artystyczne wyroby i otwartość dla ludzi poprzez udostępnianie każdej chętnej osobie –otrzymał w 2010 roku nagrodę Prezydenta Olsztyna – Najlepszy Produkt i Usługa Warmii i Mazur w kategorii Produkt i Usługa Rzemieślnicza.

 

Zainteresowanie artystycznymi wyrobami sięga poza granice naszego kraju. Produkty są wysyłane do Anglii i Niemiec, a u nas można je kupić w samej hucie, bądź w Centrum Handlowym Alfa w Olsztynie. Warto skorzystać z zimowej aury, kiedy to turyści przyjezdni pozostają w domach, aby na własne oczy podziwiać lokalny, ginący zawód i niezwykłych  ludzi.
Wystarczy przyjechać tu w każdy dzień powszedni w godz. 9:00 – 14:00, aby stać się świadkiem narodzin prawdziwych artystycznych „cudeniek” ze szkła.

Autor tekstu: MARIOLA HEGIER

Zdjęcia: Grzegorz Grabowski, Tadeusz Stefański, Henryk Hegier


Tagi