Szczytno: Bieg Towarzyski „Mila Pre…

Zapraszamy do oglądania zdjęć z B…

"Dywicka 5" bieg i marsz Nordic Wal…

Piękne medale już są, a pod linki…

Dni Kultury Niemieckiej w Olsztynie

W związku z obchodami 20-lecia pa…

Kraków: Mistrzowski recital organow…

Fundacja Promocji Kultury i Sztuk…

Olsztyn: Festyn Magiczne Jakubowo

Samodzielny Publiczny Zespół Gruźl…

«
»

Dzień startu w półmaratonie. Organizacja kluczem do biegowego sukcesu

Biegacze mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Po zimowych, ponurych miesiącach, słońce coraz częściej gości na niebie, a wiosenne przesilenie unosi się w powietrzu. Lepsza pogoda zwiastuje jeszcze więcej biegowych wyzwań, czyli obowiązkowych imprez w kalendarzu każdego długodystansowca. Idealnym przetarciem przed udziałem w maratonie, jest półmaraton. Klucz do sukcesu stanowi doskonała organizacja, szczególnie potrzebna w dniu startowym.

Dla każdego uczestnika biegu na jakimkolwiek dystansie, dzień startu jest kulminacyjnym momentem wielotygodniowych przygotowań i realnym sprawdzianem własnych możliwości. Wszelkie kwestie logistyczne zostały już opanowane, trasa jest doskonale znana, a pakiet startowy dawno odebrany, nie wspominając o odzieży oraz akcesoriach, które będą towarzyszyć nam podczas pokonywania kolejnych kilometrów.

Jednym z najważniejszych elementów, składających się na udany dzień startowy, jest śniadanie. Pełni ono o tyle istotną rolę, że posiłek należy zjeść około trzy godziny przed biegiem. Stres może spowodować, że żołądek będzie ściśnięty, ale na to również są sprawdzone sposoby. Biegacze z reguły stawiają na kanapki, płatki z mlekiem, naturalne jogurty oraz owsiankę. – Ważne, aby śniadanie było lekkie i korzystnie wpłynęło na metabolizm. 15 minut przed startem, to także odpowiedni moment, aby pozwolić sobie na delikatną przekąskę. Żel energetyczny lub banan pobudzą organizm, uzupełnią przedbiegowe braki odżywcze i dodadzą energii bezpośrednio przed rozpoczęciem rywalizacji. Jedzenie to jednak nie wszystko. Najważniejsze jest odpowiednie nawodnienie organizmu, dlatego każda okazja jest dobra, aby napić się niegazowanej wody, której odpływ poczujemy już po pokonaniu kilku kilometrów – mówi Patryk Muzyk, ambasador Saucony.

Czas sprzymierzeńcem biegacza

Odzież biegową najlepiej założyć już w domu. Na samym starcie z reguły panuje duże zamieszanie, dlatego warto zrobić to na spokojnie, tym bardziej jeśli ubiór jest wzbogacony o dodatkowe akcesoria, bez których nie wyobrażamy sobie pokonania półmaratonu. W przypadku niższych temperatur, nadpodaż ubrań można zawsze zostawić w depozycie. Cieplejsze okrycie znajduje zastosowanie, szczególnie w przypadku biegów masowych, gdzie start odbywa się falami. Z perspektywy samego biegu, istotne jest zachowanie odpowiednich proporcji czasowych. Przyjazd na start nie powinien nastąpić zbyt wcześnie. Dobrze, aby znaleźć jeszcze kilkanaście dodatkowych minut na delikatną rozgrzewkę, dzięki której zdecydowanie łatwiej będzie podjąć biegowe wyzwanie.

Podstawą właściwego zachowania na trasie, jest dostosowanie się do niepisanych zasad. Szybszych zawodników należy przepuszczać. Zbyt głośna muzyka w słuchawkach może z kolei spowodować, że czas reakcji na nadjeżdżającą pomoc medyczną będzie opóźniony i w konsekwencji może przyczynić się do tragedii. Odpowiedzialny biegacz potrafi zadbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale również innych uczestników zawodów.

Na mecie wszystkim biegaczom towarzyszą skrajne emocje. Jedni odczuwają satysfakcję oraz euforię, inni mogą być rozczarowani uzyskanym rezultatem. Ważne, aby sprawnie oddalić się ze strefy mety i nie przeszkadzać finiszującym. Pozbycie się chipu i odbiór depozytu najlepiej przeprowadzić w pierwszej kolejności. Uzupełnienie płynów to podstawa po wyczerpującym półmaratonie, jak również odpowiedni moment na posiłek. – Małe łyki oraz kęsy są jak najbardziej wskazane, aby w sposób właściwy sprawdzić reakcję organizmu. Kolejnym krokiem jest krótki spacer dla rozluźnienia mięśni. Wydaje się to abstrakcyjnym pomysłem, szczególnie jeśli na trasie biegacz dał z siebie wszystko, ale jest zdecydowanie korzystniejsze dla ciała od masażu nóg czy rozciągania – podsumowuje Patryk Muzyk.

Więcej informacji:

http://www.saucony.com/en/home

inf. prasowa
Bartosz Sosnówka