Niespodzianka świetlna w Parku Podz…

Jeszcze w tym miesiącu na trasie sp…

Ratujmy zabytkowe cmentarze - zachę…

Coraz bliżej wyjątkowych dla wielu …

Na spacerze w lesie - zdjęcia

9 października 2017 roku nie należa…

‚Drapacz Chmur’ - trzeci klip zwias…

Altereggo Records prezentuje teledy…

Olsztyn gospodarzem Pucharu Europy …

Po 8 latach wyczekiwania do Polski …

«
»

CITY TRAIL w Poznaniu i Bydgoszczy: coraz bliżej rozstrzygnięć w generalce

Śnieg, lód, a w niedzielę również lekki mróz – w takich warunkach rywalizowali zawodnicy startujący w weekendowych imprezach CITY TRAIL w Poznaniu i Bydgoszczy. Po czterech biegach coraz klarowniejsza jest sytuacja w klasyfikacji generalnej mężczyzn – po trzy wygrane mają: w Poznaniu – Marcin Fehlau, a w Bydgoszczy – Bartosz Kotłowski. W weekend nie startowały czołowe zawodniczki.

W sobotnie przedpołudnie nad Jeziorem Rusałka w Poznaniu pojawiło się 987 biegaczy. W zawodach dla dzieci i młodzieży, które są nieodłącznym elementem CITY TRAIL wystartowało 221 młodych sportowców.

Czas najlepszego zawodnika – Marcina Fehlaua to 15:54. Biorąc pod uwagę trudne warunki na trasie – to bardzo dobry wynik. – Rzeczywiście było ciężko. Co prawda biegłem w kolcach, dzięki czemu się nie ślizgałem, ale w niektórych miejscach był grząski śnieg, przez który nogi się zapadały. Tam kolce nie pomagały. Pozytywem był fakt, że w sobotę po raz pierwszy w tej edycji nie było wiatru, jak dotychczas, dzięki czemu ostatni kilometr, który wydawał się najbardziej oblodzony, był najprawdopodobniej najszybszym w moim wykonaniu od początku sezonu – relacjonował po biegu Marcin Fehlau. – Traktuję CITY TRAIL treningowo, to jeden z ważniejszych bodźców w moim przygotowaniu do sezonu wiosennego, więc oczywiście będę startował w kolejnych biegach. Gdybym miał odpuścić, zrobiłbym to w sobotę, bo pogoda była naprawdę niesprzyjająca ze względu na nawierzchnię. Mam nadzieję, że w lutym będzie już pod tym względem lepiej, a w marcu będą warunki by powalczyć o zbliżenie się do 15 minut – dodał wielokrotny medalista mistrzostw Polski, z rekordem życiowym w maratonie – 2:15:43.

Drugi na mecie był Marcin Kęsy – 16:00, a trzeci – Piotr Tomczyk – 16:02. W klasyfikacji generalnej prowadzi Marcin Fehlau – trzy razy pierwszy i raz drugi.

W rywalizacji kobiet po raz pierwszy zwyciężyła Małgorzata Nowak, z wynikiem 19:58. Zawodniczka z Pleszewa ma na koncie także dwa trzecie miejsca. Drugie miejsce zajęła Karolina Chabros (20:16), a trzecia była Justyna Olejniczak (20:27). Nie startowała liderka – Angelika Stefańska, która wygrała trzy poprzednie biegi.

Przed startem wielu biegaczy miało obawy o oblodzoną nawierzchnię, ale jak się okazało „nie taki diabeł straszny, jak go malują”. – Jeśli biegło się w zwykłych butach – tak jak ja – to rzeczywiście można było się poślizgać, ale mimo to udało mi się pobiec szybciej niż w poprzednich zawodach. Wydaje mi się, że motywacja jest najważniejsza – mówiła na mecie Agnieszka, jedna z biegaczek.

Podczas niedzielnych zawodów w Bydgoszczy warunki były lepsze niż w Poznaniu, ale również nieidealne. Ścieżki pokryte były sypkim śniegiem, a gdzieniegdzie również lodem. Zwycięzcą został Bartosz Kotłowski. Jego wynik to 15:40. Drugi na mecie był zwycięzca poprzednich zawodów – Norweg Vegard Danielsen – 16:30, a trzeci – Mikołaj Raczyński – 16:44. W klasyfikacji generalnej lideruje Bartosz Kotłowski, który wygrał już trzy razy. Do zwycięstwa w generalce brakuje mu tylko jednego startu. Vegard Danielsen ma duże szanse na drugie miejsce – w dotychczas rozegranych biegach zajmował kolejno trzecie, pierwsze i drugie miejsce. Z kolei Mikołaj Raczyński jako jedyny z biegaczy, którzy zajęli w niedzielę miejsca na podium, jest już sklasyfikowany – ma na koncie cztery starty, w których dwa razy był drugi i dwa razy trzeci.

W rywalizacji kobiet po raz pierwszy w edycji zwyciężyła najlepsza zawodniczka poprzedniego sezon CITY TRAIL – Marta Szenk, z wynikiem 18:35. Marta ma na koncie także drugie i trzecie miejsce. – Warunki były dość ciężkie. Na początku w porządku, ale dalej na trasie był sypki śnieg i fragmenty, gdzie wcześniej było błoto, które teraz zamarzło tworząc nieregularne formy. Tam trzeba było szczególnie uważać, nogi się wykręcały, więc musiałam bardzo zwolnić – relacjonuje zwyciężczyni biegu. – Przyznam, że każdy start w przełaju to dla mnie spory stres, na pewno o wiele bardziej przeżywam te zawody niż starty na ulicy. W terenie nigdy tak naprawdę nie wiesz, co cię czeka. Trzeba też włożyć dużo siły w bieg – i to zarówno siły z nóg, jak i z głowy – dodała zawodniczka, której rekord życiowy w maratonie to 2:49:03.

Drugie miejsce zajęła Agnieszka Dańczuk (20:50), a trzecia była Natalia Kożuchowska (21:30). Nie startowały zawodniczki, które zwyciężały w poprzednich biegach – Aleksandra Brzezińska, Michalina Kowalska i Paulina Kulpa. Rywalizacja w generalce jest tutaj bardzo ciekawa. Poza Martą Szenk, szanse na końcowy sukces mają nadal Michalina Kowalska – raz pierwsza i raz druga oraz Paulina Kulpa – raz pierwsza i raz trzecia.

W niedzielnych zawodach w Myślęcinku pojawiło się 630 biegaczy. W zawodach CITY TRAIL  Junior wystartowało 219 młodych sportowców.

Zawody z cyklu CITY TRAIL z Nationale-Nederlanden odbywają się w 10 lokalizacjach w całej Polsce: Bydgoszczy, Katowicach, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Szczecinie, Trójmieście, Warszawie i Wrocławiu. W każdym z miast w okresie wrzesień-marzec zaplanowano po sześć biegów. Aby zostać sklasyfikowanym, walczyć o nagrody i otrzymać pamiątkowy medal należy pobiec co najmniej cztery razy. Kolejne biegi już w najbliższy weekend – 16 stycznia w Olsztynie oraz 17 stycznia w Gdyni i Szczecinie.

Szczegółowe informacje oraz zapisy znajdują się na stronie www.citytrail.pl. Wiele ciekawostek pojawia się także na profilu imprezy na Facebooku.

autor: Justyna Grzywaczewska
zdjęcia: (fot. Poznań – Tomasz Szwajkowski, Bydgoszcz – citytrail.pl)

Tagi